sobota, maja 19, 2012

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Adama Petrasza, wieloletniego działacza hokejowego w Gdańsku, oddanego nie tylko naszej dyscyplinie ale i całemu sportowi. Odszedł 15 maja mając zaledwie 58 lat.

Rodzinie zmarłego składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Część Jego Pamięci!

Dariusz Łopatka, Nowości, Piątek, 11 Maja 2012

Drużyna Nesty Karaweli Toruń rozpoczęła przygotowania do nowych rozgrywek PLH. Od kilku dni na siłowni i w terenie formę szlifuje blisko dwudziestu zawodników.

- W tym tygodniu trenujemy raz dziennie. Można więc powiedzieć, że to taka rozgrzewka po prawie dwóch miesiącach odpoczynku - mówi Jaroslav Lehocky, pierwszy trener Nesty Karaweli. - Od najbliższego poniedziałku wchodzimy na zdecydowanie wyższe obroty.

Podczas inauguracji zajęć toruńskiej drużyny na próżno szukać było nowy twarzy. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka.

- Mamy przecież w Toruniu mistrzów Polski - tłumaczy 63-letni słowacki szkoleniowiec. - Młodzi hokeiści z Sokołów pokazali, że są najlepsi w kraju i powinno się dawać im szanse oraz na nich stawiać. Problem w tym, że nie widziałem ich jeszcze na żadnych zajęciach.

Spora część ze wspomnianych młodych graczy zdaje właśnie maturę, więc do zajęć dołączy w najbliższym czasie - uspokaja klub. Drugim powodem braku wzmocnień są tymczasem finanse.

Potrzebne wsparcie

- Najważniejszą jest dla nas obecnie kwestia budżetu, który pęka w szwach - mówi Bogdan Rozwadowski, prezes toruńskiej spółki hokejowej. - Nie ukrywam, że liczymy na wsparcie lokalnych przedsiębiorców. Bez ich pomocy nasza sytuacja może bardzo szybko stać się dramatyczna.

Pomimo rosnących problemów z pieniędzmi działacze klubu starają się uzupełnić skład drużyny, którą w międzysezonowej przerwie opuściło kilku graczy.

Wiadomo już, że w nadchodzących rozgrywkach w barwach Nesty Karaweli nie będzie występował Tomasz Witkowski. Gdański bramkarz zdecydował się na grę w norweskim Skienie, dlatego przedstawiciele toruńskiej spółki prowadzą rozmowy z dwoma innymi zawodnikami, mogącymi występować na tej pozycji.

Bramkarz i obcokrajowcy

Jednym z nich jest gdańszczanin Sylwester Soliński, który po wycofaniu się z PLH Stoczniowca na kilka ostatnich miesięcy wziął rozbrat z hokejem. Wczoraj odwiedził jednak Toruń i negocjował warunki ewentualnej umowy.

Dwa kolejne wolne miejsca - po odejściu Milana Baranyka i zrezygnowaniu z usług Aivarsa Gaisinsa - Nesta Karawela ma z kolei dla graczy zza granicy. Największe szanse na zajęcie jednego z wakatów ma Frantiszek Bakrlik, który wczoraj także pojawił się w Toruniu, w dodatku w asyście innego czeskiego napastnika Martina Malata (ostatnio występował we francuskim Neuilly-sur-Marne, w klubie z którego do Nesty trafił Baranyk).

- Obaj przyjechali tylko na rozmowy. Ich angaż w naszej drużynie nie jest jeszcze przesądzony. Przy czym bardziej jesteśmy zainteresowani pozyskaniem Bakrlika - tłumaczy Bogdan Rozwadowski.

Dogadani z obrońcą

Wciąż nie wiadomo z kolei, jak potoczą się losy dwóch gdańskich napastników - Marka Wróbla i Tomasza Ziółkowskiego, którzy w minionych rozgrywkach występowali w Neście Karaweli. Pierwszy z nich - jak twierdzą działacze - jest bliski osiągnięcia porozumienia z toruńskim klubem, zaś drugi boryka się z problemami rodzinnymi i rozważa nawet rezygnację z gry w hokeja.

Dobrą informacją jest natomiast ustalenie wszystkich szczegółów kontraktu z Pawłem Skrzypkowskim, do niedawna obrońcą mistrza Polski - Ciarko PBS Banku Sanok, a także wychowankiem Stoczniowca Gdańsk i byłym reprezentantem kraju.

Tradycyjnie pierwszy poweekendowy tydzień maja oznacza dla hokeistów zakończenie miesięcznego okresu wypoczynku.

Po wczorajszym spotkaniu organizacyjnym, nasi zawodnicy rozpoczęli dzisiaj intensywne przygotowania do nowego sezonu 2012/2013.

Duet trenerski J. Lehocky - T. Jaworski sprawdził dzisiaj z jaką formą rozpoczynają pracę zawodnicy wykonując m.in. Test Coopera (12min. bieg na wytrzymałość) oraz sprawdzające ćwiczenia na siłowni lodowiska Tor-Tor.

W chwili obecnej z drużyną przygotowują się: P.Bomastek, Ł.Chrzanowski, J.Dzięgiel, K.Gościmiński, P.Husak, W.Jankowski, K.Kalinowski, P.Koseda, M.Kuchnicki, M.Lidtke, A.Marmurowicz, D.Minge, B.Pieniak, M.Plaskiewicz, P.Połącarz, M.Porebski, M.Smeja, P.Winiarski, K.Bojanowski.

Z wymienionymi wyżej zawodnikami zostaną w tym tygodniu podpisane kontrakty.

Mocno zaawansowane są rozmowy z jednym z czołowych polskich obrońców, oraz wysokiej klasy zawodnikiem zagranicznym (napastnik).

Tomasz Witkowski postanowił kontynuować rozwój zawodniczej kariery w Norwegii, o grze w naszej drużynie na jego miejsce rozmawiamy z S.Solińskim.

T.Ziółkowski oraz M.Wróbel otrzymali od klubu oferty na grę w kolejnym sezonie, jednak nie znamy jeszcze ich decyzji.

Do drużyny tak jak w zeszłym roku wprowadzani będą również zawodnicy Sokołów, dlatego nie kontraktujemy na siłę średniej klasy hokeistów z południa Polski którzy poza nieproporcjonalnymi wymaganiami finansowymi oczekują również zapewnienia mieszkania, mimo że z wieloma takimi zawodnikami klub prowadził rozmowy.

Zaraz po zakończeniu poprzedniego sezonu w klubie zaczęto opracowywać strategię działania ukierunkowaną na zdobywanie funduszy na dalszą działalność klubu, przez cały czas prowadzone są również intensywne rozmowy z wieloma firmami w sprawie wsparcia drużyny w kolejnym sezonie. Odbyło się również spotkanie u Prezydenta Miasta Torunia Michała Zaleskiego wraz z grupą sponsorów którzy zaoferowali chęć wspierania drużyny w kolejnym roku.

W dniu dzisiejszym Prezes Zarządu Klubu oraz I Trener spotkali się z przedstawicielami Klubu Kibica zainteresowanymi oraz zaniepokojonymi przyszłością klubu. Spotkanie przebiegło w przyjaznej atmosferze, a kibice uzyskali odpowiedzi na swoje pytania.

 

Dziennik 'Nowości', Dariusz Łopatka, Czwartek, 19 Kwietnia 2012

 

W Krynicy Zdroju rozgrywane są mistrzostwa świata Dywizji I Grupy B, natomiast w Toruniu trwają prace nad skompletowaniem składu Nesty na kolejny sezon ligowy w PLH.

Ostatnią, a zarazem pierwszą wiadomością przekazaną przez klub po zakończeniu poprzedniego sezonu ligowego, było uzgodnienie warunków umowy z młodym toruńskim talentem - Kamilem Kalinowskim. Od tego czasu trudno doszukać się innych informacji, choć minęły już ponad dwa tygodnie.

Rozmowy z czeskim skrzydłowym


Działacze spółki zapewniają tymczasem, iż w klubie trwają prace nad tworzeniem składu i budżetu na kolejne rozgrywki.

 

- W poniedziałek odbyło się spotkanie z zarządem miasta oraz sponsorami - mówi Bogdan Rozwadowski, prezes Klubu Sportowego Toruń Hokejowej Spółki Akcyjnej. - Rozmawialiśmy o możliwościach pozyskania kolejnych sponsorów, aby wzmocnić finansowanie klubu. Pojawił się pomysł, aby nasi sponsorzy rozmawiali ze swoimi partnerami biznesowymi, żeby przejrzeli listy swoich kontrahentów, czy nie są to przypadkiem firmy wspierające hokej w innych krajach. Takich podmiotów, tylko na terenie Polski, jest bardzo dużo.

Jak udało nam się ustalić, podczas poniedziałkowego spotkania pojawiły się propozycje toruńskich sponsorów w sprawie utrzymywania zawodników zagranicznych, którzy mogliby wzmocnić Nestę Karawelę. Podano już nawet nazwisko zawodnika, z którym prowadzone są zaawansowane rozmowy. Mowa o Frantiszku Bakrliku, 28-letnim napastniku, byłym koledze z ataku Milana Baranyka za czasów gry w Podhalu Nowy Targ. Czech z Litwinowa, były gracz m.in. GKS-u Tychy i ostatnio Coventry Blaze oraz Fife Flyers w lidze brytyjskiej, mógłby zapełnić lukę na skrzydle pierwszego ataku.

Co z obrońcami?

Co ciekawe, z zapytaniem o angaż w toruńskim klubie, zgłosił się z kolei Lubomir Hurtaj, 36-letni Słowak, starszy i bardziej doświadczony brat Petera Hurtaja, byłego zawodnika Toruńskiego Klubu Hokejowego.

Działacze Nesty Karaweli mają więc twardy orzech do zgryzienia. Zakontraktowanie obu wspomnianych napastników nie wchodzi w rachubę. Toruńska drużyna bardziej niż graczy „napadu” potrzebuje bowiem obrońców.

- Parę nazwisk się pojawiło. Myśleliśmy m.in. o Zoltanie Kubacie - dodaje prezes spółki.

W tym przypadku sprawa jest już jednak jasna. Słowak, występujący w Polskiej Lidze Hokejowej na zasadach polskiego gracza, zostaje na kolejny sezon w drużynie mistrza kraju - Ciarko PBS Banku Sanok.

Innym pomysłem było z kolei zakontraktowanie Tomsa Bluksa na zasadach krajowego hokeisty. Szybko okazało się jednak, iż nie pozwalają na to przepisy (ubiegać się o to mogą gracze którzy nie skończyli 28 lat, Bluks jest o rok starszy).

Kto jeszcze odejdzie?

Dodajmy, iż grą w toruńskim klubie zainteresowani są dwaj młodzi gdańscy obrońcy - Dawid Maciejewski i Krzysztof Kantor. Nieznane są natomiast plany Pawła Skrzypkowskiego, który przerwał negocjacje z Nestą Karawelą.

Wciąż nie wiadomo z kolei, ilu graczy, oprócz Milana Baranyka i Aivarsa Gaisinsa, opuści toruńską drużynę. Nie ulega jednak wątpliwości, iż spora część z nich prowadzi rozmowy z innymi klubami.

 

Nasz klub, znając wychowawczą rolę sportu, bardzo często uczestniczy w różnych akcjach społecznych, wydarzeniach kulturalnych. Są to festyny, spotkania w szkołach i przedszkolach, wizyty dzieci na lodowisku, letnie treningi hokejowe dla wszystkich chętnych.

Zapraszamy również na nasze mecze podopiecznych rożnych fundacji, stowarzyszeń, zakładów opieki.

Widzimy wtedy, jak ważnym wydarzeniem może być taki mecz hokejowy, ile może sprawić radości, wyzwolić pozytywnych emocji.

W tym sezonie zaprosiliśmy m.in. podopiecznych Centrum Pielęgnacji Caritas z Torunia, którzy to w dniu dzisiejszym ugościli nas do siebie, aby przy okazji świąt Wielkanocnych podziękować nam za nasze niewielkie dzieło pomocy. Nie spodziewaliśmy się, że oprócz słów podziękowania otrzymamy tak piękne, wielkanocne prezenty wykonane rękami podopiecznych Caritasu.

Te prezenty i podziękowania są także dla was drodzy miłośnicy toruńskiego hokeja, to wasza obecność na meczach i atmosfera wywoływana na trybunach jest częścią tego, za co podziękowania dziś odebraliśmy, i dlatego dzielimy się nimi z wami.

 

Z naszej strony składamy wam najserdeczniejsza życzenia Wielkanocne, niech będą one dla was pogodne i radosne, ze smacznym jajkiem i oczywiście mokrym dyngusem.

Składają

Zarząd, zawodnicy i pracownicy

KS Toruń HSA

 

 

 

 

Rozmowa z JAROSLAVEM LEHOCKYM, pierwszym trenerem Nesty Karaweli Toruń, który w grudniu minionego roku zastąpił na tym stanowisku Wiesława Walickiego. Prowadzona przez niego ekipa zakończyła sezon na siódmym miejscu i utrzymała się w Polskiej Lidze Hokejowej.

 

Dariusz Łopatka, Środa, 4 Kwietnia 2012, Nowości


Echa zakończonego niedawno sezonu w Polskiej Lidze Hokejowej powoli cichną, lecz mimo to, chciałbym zapytać, jak Pan ocenia minione rozgrywki?


W Polsce mówi się - nieważne jak się zaczyna, lecz ważne jest jak się kończy. To chyba najlepszy, choć krótki komentarz do całego minionego sezonu.

Początek rzeczywiście był kiepski, w zasadzie fatalny.

Dokładnie. 6 stycznia graliśmy w Sanoku (był to debiut Jaroslava Lehockyego w roli trenera Nesty Karaweli - przyp. red.). Przegraliśmy 0:11. Po zakończeniu tego meczu pytałem sam siebie - gdzie ja przyszedłem? Po co mi to było? Byłem załamany. Nie poddałem się jednak. Wiedziałem, że czeka nas dużo pracy.

Jakie były Pana pierwsze spostrzeżenia? Co trzeba było zmienić w grze Nesty Karaweli, aby osiągnąć stawiany przed drużyną cel?

Po względem psychicznym drużyna nie wyglądała najlepiej. Podobnie było zresztą od strony fizycznej. Powtarzałem więc zawodnikom, że czeka nas ogrom pracy. Udało się nam wyciągnąć zespół z dołka. Upłynęło jednak trochę czasu zanim chłopacy dostosowali się do nowej taktyki, ale w play off, czyli w najważniejszym momencie sezonu, wszystko było już dobrze. Widać było dyscyplinę. Zawodnicy wykonywali to, czego od nich oczekiwałem.

Zdecydowanie nie należy Pan do łagodnych trenerów. Ostre słowa w szatni pojawiały się dość często. Co wymusiło taki styl prowadzenia drużyny?

Powiem tak, jestem trenerem demokratą, ale ostatecznie trzeba robić tak, jak ja powiem. Śmieję się - w sporcie nie ma demokracji. A tak na poważnie, to dogadam się z każdym zawodnikiem, ale ostatnie słowo musi należeć do mnie. Drużyna to jednak zbiór jednostek, grupa ponad dwudziestu ludzi. Do każdego z nich należało podejść w indywidualny sposób.

Po słabym początku roku, od lutego, Nesta Karawela zaczęła grać lepiej. Im bliżej był play off, tym hokeiści czuli się na lodzie pewniej.

Rzeczywiście, chyba tak było. Przyznam, że bardzo wierzyłem w to, że ogramy Sosnowiec w pierwszej rundzie play off (Nesta Karawela przegrała rywalizację do czterech zwycięstw 3:4 - przyp. red.). Pomyliłem się niewiele. Czego zabrakło? Jednej bramki w trzeciej tercji ostatniego meczu w Toruniu. Seria z Zagłębiem była bardzo wyrównana. Sosnowiczanie nie mogą więc powiedzieć, że mieli spacerek w potyczkach z nami.

Na koniec rozgrywek zmierzyliście się z Podhalem Nowy Targ. Wówczas obawiano się stresu związanego z rangą tych potyczek...

...ale wszystko zakończyło się szybko i zgodnie z planem. Przyznać jednak trzeba, że mogliśmy pokonać Podhale w czterech meczach (torunianie wygrali całą serię 4:1 - przyp. red.). Powiem jednak szczerze, że już zapomniałem o nerwach i całym minionym sezonie. Było - minęło. Teraz skupiam się na kolejnym.

Czyli zostaje Pan w Toruniu na następny sezon?

Tak. Dogadaliśmy się z prezesem Rozwadowskim i podaliśmy sobie dłoń. Umowę podpiszę jednak dopiero po powrocie z mistrzostw świata (Jaroslav Lehocky jest asystentem Wiktora Pysza w reprezentacji Polski - przyp. red.). U mnie taka umowa słowna znaczy więcej niż papier.

Podobno jest Pan odpowiedzialny za transfery graczy zagranicznych do Nesty?

Musimy ustalić, kogo potrzebujemy, jak również to, na kogo mamy pieniądze, na kogo nas stać. Po co brać zawodników, opłacać wielkie sumy, by później mieć problem z budżetem i pieniędzmi? Nie chcemy długów. Nie stać nas na nie. Obecnie wiemy na pewno, że po odejściu Milana Baranyka potrzebujemy prawoskrzydłowego do pierwszego ataku. Naszym celem jest jednak wyciągnięcie więcej niż w poprzednim sezonie z tych zawodników, których mamy. Nie liczę więc na jakieś wielkie zakupy. Pracy się jednak nie boję.

Co należy więc zmienić przed kolejnych sezonem, aby uniknąć gry o utrzymanie?

Musimy przygotować się lepiej przed inauguracją ligi. Nie chcę mówić źle o swoich poprzednikach, ale na pewno musimy poprawić kondycję.

Na koniec chciałem zapytać o reprezentację Polski. Obecnie przebywa Pan w Krynicy, gdzie wraz z Wiktorem Pyszem przygotowuje Pan reprezentację Polski do mistrzostw świata. Biało-czerwoni wygrają ten turniej?

Tak. To jest jedyna możliwość. Musimy wygrać. Czeka nas pięć meczów i tak, jak w play off, musimy je zwyciężyć.

 

 

http://nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=2003&NrSection=2&NrArticle=223150&IdTag=36

Z końcem marca skończył się sezon rozgrywkowy w PLH. Zawodnicy do końca miesiąca mieli jeszcze zajęcia treningowe, wspomagające organizmy zawodników w łagodnym zakończeniu okresu intensywnego wysiłku fizycznego. W międzyczasie Zarząd Klubu prowadził rozmowy z zawodnikami naszej drużyny na temat kontynuacji gry w zespole w kolejnym sezonie 2012-2013.

Po odejściu Milana Baranyka największe emocje wywoływała sprawa młodego zawodnika MKS Sokoły Kamila Kalinowskiego - w tym tygodniu Kamil uzgodnił warunki kontraktu gry w Toruniu przez kolejny rok - teraz czekamy jeszcze na złożenie podpisu pod kontraktem.

Z klubem na pewno pożegnał się drugi z zawodników zagranicznych - Aivars Gaisins.

Zawodnicy wrócą do treningów pod okiem klubowych trenerów 7 maja.

Cały czas trwają rozmowy i spotkania z zawodnikami którzy mogli by wzmocnić naszą drużynę w kolejnym sezonie.

O podpisanych umowach będziemy informować na naszej stronie.

Celem plebiscytu jest wybór najlepszych zawodników, trenerów, klubów, działaczy, dziennikarzy, miast polskiego hokeja na lodzie w sezonie 2011/2012 spośród zgłoszonych kandydatur w osiemnastu następujących kategoriach:
- Ogólne (5): Drużyna sezonu, Działacz sezonu, Miasto żyjące hokejem, Dziennikarz hokejowy, Sędzia sezonu
- Seniorzy (4): Trener sezonu, Polski zawodnik sezonu, Zagraniczny zawodnik sezonu, Odkrycie sezonu
- Juniorzy (3): Trener sezonu, Zawodnik sezonu, Odkrycie sezonu
- Kobiety (3): Trener sezonu, Zawodniczka sezonu, Odkrycie sezonu
- Amatorzy (1): Najlepsza liga amatorska
Kategorie specjalne (2):
- Najlepszy zawodnik PLH w opinii zawodników
- Hokejowy Super-Orzeł

W dniach 26 marca – 10 kwietnia na stronie www.pzhl.org.pl dostępny będzie formularz do głosowania. W każdej kategorii nominowanych będzie po 5 trenerów, zawodników, klubów itd. W gronie nominowanych znajdą się max. po 3 osoby z największą liczbą zgłoszeń od kibiców i po 2 osoby nominowane przez jury plebiscytu złożone tak jak dotychczas z: Andrzeja Zabawy (laureata I edycji), Jerzego Mruka (laureata II edycji), Wiktora Pysza, Leszka Lejczyka, Waldemara Matuszaka, Marka Kozyry (hokej kobiecy), Stanisława Snopka (TVP Sport), Wojciecha Blecharczyka (Burmistrza Sanoka) i Wojciecha Krupy (hokej amatorski). Przedstawiciel danej kategorii nie będzie nominował kandydata w swojej kategorii.

Rozstrzygnięcie Plebiscytu oraz uroczyste wręczenie nagród nastąpi 20 kwietnia 2012 r. Wyniki konkursu ogłoszone zostaną także na stronie internetowej www.pzhl.org.pl

„Hokejowe Orły” otrzymają:
- zwycięzcy głosowań kibiców w poszczególnych kategoriach na stronie www.pzhl.org.pl
- zwycięzca głosowania na najlepszego zawodnika PLH przeprowadzonego wśród zawodników i trenerów PLH
- nagrodę „Super Hokejowego Orła” za całokształt pracy na rzecz polskiego hokeja otrzyma osoba wytypowana przez jury plebiscytu

 

Z naszego miasta mamy trzy kandydatury na które polecamy glosować:

Odkrycie sezonu (seniorzy): Kamil Kalinowski (Nesta Karawela Toruń)

Trener sezonu (juniorzy): Minge Leszek (MKS Sokoły Toruń)

Zawodnik sezonu (juniorzy):

Gimiński Jakub (Nesta Karawela Toruń - MKS Sokoły)
Kalinowski Kamil (Nesta Karawela Toruń - MKS Sokoły)

Wszystkich kandydatów można zobaczyć na stronie http://pzhl.org.pl/pl/news?id=1431&SID=085019062bcb14a

Ankieta do głosowania dostępna jest pod adresem:

http://www.pzhl.org.pl/ankieta2012/

Dzisiaj na toruńskim lodowisku rozpoczynają się Mistrzostwa Polski Juniorów organizowane przez klub MKS Sokoły Toruń.

Po raz trzeci nasze miasto będzie gospodarzem finałowych rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów. Na tafli Tor-Toru swoje kije skrzyżują najlepsi młodzi hokeisci w naszym kraju. W turnieju rozgrywanym w dniach 20-25 marca wezmie udział sześć drużyn które zakwalfikowały się do finału dzięki dobrym występom w lidze na przestrzeni całego sezonu.

Są to drużyny UKH Unii Oświęcim, MOSM Tychy, Zagłębia Sosnowiec, MMKS Podhale, Stoczniowca Gdańsk oraz gospodarze MKS Sokoły.

Za faworyta możemy uznać naszą drużynę, która zakończyła sezon regularny na pierwszym miejscu w tabeli. Jednak w takim turnieju należy o tym zapomnieć, i każdy mecz zagrać należy na 100%, ponieważ każda porażka może przerwać marzenie o medalu w imprezie. Dodatkowo do wszystkich drużyn dojdą zawodnicy ograni w seniorskich rozgrywkach PLH, co równiez może namieszać w układzie sił poszczególnych zespołów.

Wstęp na wszystkie mecze jest bezpłatny.


Program zawodów

20 marzec wtorek
15:45 MMKS Podhale Nowy Targ - Stoczniowiec Gdańsk ( grupa B )
18:25 Uroczyste Otwarcie Mistrzostw Polski
18:30 MKS Sokoły Toruń - UKH Unia Oświęcim ( grupa A )


21 marzec środa
15:45 Energa Stoczniowiec Gdańsk - MOSM Tychy ( grupa B )
18:30 UKH Unia Oświęcim - Zagłębie Sosnowiec ( grupa A )


22 marzec czwartek
15:45 MMKS Podhale Nowy Targ - MOSM Tychy ( grupa B )
18:30 MKS Sokoły - Zagłębie Sosnowiec ( grupa A )


23 marzec piątek
15:45 mecz o miejsce 5 - 6 ( 3 z grupy A - 3 z grupy B)
24 marzec sobota
15:45 I półfinał
18:30 II półfinał


25 marzec niedziela
11:15 mecz o miejsce 3 - 4
14:00 mecz o miejsce 1 - 2
16:15 Uroczyste Zakończenie Mistrzostw Polski

(2:2, 2:1, 3:0)

0:1 - Bartłomiej Neupauer (Władysław Brytniczka) 4' 5/4
0:2 - Mariusz Jastrzębski (Piotr Ziętara, Jarosław Różański) 10'
2:1 - Marek Wróbel (Jacek Dzięgiel, Tomasz Ziółkowski) 17'
2:2 - Wojciech Jankowski (Marek Wróbel, Tomasz Ziółkowski) 19'
3:2 - Milan Baranyk (Toms Bluks, Przemysław Bomastek) 20'
4:2 - Milan Baranyk (Przemysław Bomastek) 38'
4:3 - Łukasz Szumal 38'
5:3 - Wojciech Jankowski (Milan Baranyk, Michał Smeja) 52'
6:3 - Arkadiusz Marmurowicz (Jacek Dzięgiel) 54'
7:3 - Piotr Koseda (Wojciech Jankowski, Tomasz Ziółkowski) 59' 5/4

Składy:

Nesta Toruń: Plaskiewicz (Witkowski - nie zagrał) - Bluks, Gaisins, Bomastek, Kalinowski K., Baranyk - Koseda, Smeja, Jankowski, Ziółkowski, Wróbel - Porębski, Lidtke, Dzięgiel, Kuchnicki, Marmurowicz - Winiarski, Chrzanowski, Minge (nie zagrali).

MMKS Podhale Nowy Targ: Rajski (Mrugała - nie zagrał) - Dutka, Kapica, Różański, Jastrzębski, Ziętara - Brytniczka, Łabuz, Kmiecik, Michalski, Neupauer - Mrugała, Landowski, Bomba, Wielkiewicz, Szumal - Gacek, Puławski, (nie zagrali).

Strzały: 46:36

Kary: 4 min. - 8 min.

Sędziowali: Wolas - Cudek, Kubiszewski.

Dzięki temu zwycięstwu nasza drużyna zajęła 7 miejsce w tabeli PLH na koniec sezonu.

Złotą patelnię wygrał w plebiscycie Aivars Gaisins, za oddane głosy nagroda przypadła panu Konradowi Trokowskiemu,

Kamil Kalinowski został uhonorowany rowerem dla najlepszego młodzieżowego zawodnika naszej drużyny.

(1:2, 2:0, 1:0)

0:1 - Łukasz Szumal 6'
1:1 - Kamil Kalinowski (Miłosz Lidtke) 7'
1:2 - Bartłomiej Bomba (Filip Wielkiewicz, Łukasz Szumal) 15'
2:2 - Milan Baranyk (Aivars Gaisins, Przemysław Bomastek) 29' 5/4
3:2 - Przemysław Bomastek (Toms Bluks) 33' 5/4
4:2 - Marek Wróbel (Wojciech Jankowski) 54'

Składy:

Nesta Toruń: Plaskiewicz (Witkowski - nie zagrał) - Bluks, Gaisins, Bomastek, Kalinowski K., Baranyk - Koseda, Smeja, Jankowski, Ziółkowski, Wróbel - Gimiński, Lidtke, Dzięgiel, Kuchnicki, Marmurowicz - Winiarski, Chrzanowski, Minge.

MMKS Podhale Nowy Targ: Rajski (Niesłuchowski - nie zagrał) - Dutka, Kapica, Różański, Jastrzębski, Ziętara - Brytniczka, Łabuz, Kmiecik, Michalski, Neupauer - Mrugała, Landowski, Bomba, Wielkiewicz, Szumal - Gacek, Puławski (nie zagrali).

Strzały: 43:32

Kary: 12 min. - 16 min.

Sędziowali: Radzik - Chyliński, Klich.

Widzów 1800

 

 

w serii do 4 zwycięstw prowadzimy 3:1 i już jutro możemy zakończyć rywalizację z MMKS Podhale.

Początek meczu 18.30

Więcej artykułów…

Strona 1 z 21

pierwsza
poprzednia
1
   
    Ferienhaus Ostsee
Naszą witrynę przegląda teraz 56 gości 

stat4u

Sponsorzy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama